To nie śmieci tuczą dzieci, a rodzice
Już w wieku przedszkolnym dzieci uczą się nawyków, które powodują zbędne kilogramy. Według badań Centrum Zdrowia Dziecka, co piąte dziecko w wieku szkolnym ma problem z nadwagą lub otyłością.
Jedzenie posiłków z rodzicami, odpowiednia ilość snu, kontrolowanie czasu przed telewizorem to zachowania, które mogą ustrzec dziecko przed otyłością. Tak stwierdzili amerykańscy badacze z Uniwersytetu w Ohio. Zdrową normą powinien być choć jeden wspólny posiłek, spanie ok. 10,5 godzin, oraz oglądanie TV mniej niż 2 godziny dziennie.
Te rozwiązania komentuje Zbigniew Kułaga, z Zakładu Zdrowia Publicznego Centrum Zdrowia Dziecka, koordynator projektu „Olaf”. W ramach projektu, który trwa już ponad 2 lata, przebadano 17, 5 tys. uczniów. Wyniki są przerażające – co 5 dziecko w wieku szkolnym ma nadwagę lub jest otyłe. I tak w grupie dzieci 7 – 12 lat nadwaga i otyłość to nieco ponad 20%, a w grupie nastolatków to trochę poniżej 20% wszystkich badanych.
- „Dzieci spędzają dużo czasu z rodzicami i to od nich przejmują nawyki. Często prowadzą pasywny tryb życia za aprobatą rodziców, którzy dla spokoju pozwalają po szkole na oglądanie TV i korzystanie z komputera zbyt długo. W weekendy zamiast wyjść z domu, jeszcze więcej czasu spędzają przez telewizorem. Średni czas oglądania telewizji przez polskie dziecko to 3 godz. w tygodniu i 4 godz. w weekendy.” – mówi doktor Kułaga.
Badania wskazują na dużą rolę ojców, którzy mogą wpływać na aktywność fizyczną dziecka, zabierać je na basen, rower. Rodzice powinni sami dawać przykład, ale też aktywizować dzieci.
W domu muszą być jasne reguły dotyczące korzystania z komputera i TV. –„Jest taka zasada – ile czasu spędziłeś na aktywności fizycznej, tyle czasu możesz oglądać TV. Jeśli nie ruszasz się wcale, nie oglądasz. Chodzi o zachowanie równowagi.” – tłumaczy doktor Kułaga.
Częstym błędem popełnianym przez rodziców jest stosowanie smakołyków jako nagrody. A zwłaszcza jako nagrody za zjedzenie nielubianej, zdrowej potrawy.
– „Stawiamy na piedestale mało pożyteczny, wysokoenergetyczny produkt – cukierek, czy baton. Zawiera on mało albo wcale składników odżywczych i w prostej linii zamieniania się w tłuszcz.” – mówi lekarz.
Z drugiej strony nie można zupełnie zabraniać słodyczy, bo to wzmacnia pożądanie. Trzeba przekonać dziecko do zdrowych produktów i nieprzetworzonej żywności. Np. zamiast soku z kartonika, który zawiera tyle samo cukru co napój gazowany, lepiej wycisnąć sok z jabłek. Taki sok wyciśnięty w domu dziecko może pić mniej chętnie, ale nie należy się poddawać. Przygotowywanie soku można zamienić w zabawę, co na pewno będzie zachętą.
Innym powszechnym, związanym z otyłością nawykiem żywieniowym, jest spożywanie posiłków przed telewizorem. Gdy jemy oglądając, nasza uwaga skoncentrowana jest na czym innym i tracimy kontrolę nad tym, ile jemy.
2010-09-29




