Sposób na płaczące niemowlę
W naszej kulturze funkcjonują dwa skrajne podejścia do płaczu niemowląt. Od: jest niebezpieczny i trzeba go natychmiast przerwać, po: „a niech ćwiczy płuca”. Oba są niewłaściwe.
Na temat płaczu małych dzieci istnieje wiele mitów. Rodzice, którzy czują się bezradni wobec płaczu swojego nowo narodzonego dziecka, powinni sięgnąć po książkę „Nie płacz, maleństwo!”. W oparciu o badania i doświadczenia psychologów autorka tłumaczy, czym jest płacz małego dziecko i jakie funkcje pełni.
Płacz niemowlęcia powodują głód, ból np. spowodowany kolkami, mokra pieluszka. Niemowlęta płaczą, gdy jest im za gorąco lub za zimno, gdy są zmęczone albo znudzone. Płacze nasila się pod koniec dnia i ma to związek z rozładowaniem wieczornego napięcia. Dziecko może też płakać, gdy zaburzamy jego rytm, bo np. godzina kąpieli nadeszła, kiedy jest ono śpiące.
Są też przyczyny bardziej złożone. Badania wykazały, że dzieci kobiet, które były narażone na duży stres podczas ciąży, a także dzieci matek palących papierosy podczas ciąży są bardziej płaczliwe. U podstaw nadmiernego płaczu w pierwszych miesiącach życia dziecka może leżeć też trudny poród lub zły stan psychiczny mamy.
Płacz niemowlęcia zwykle ma dwie fazy – pierwsza to wołanie o pomoc. Z jednej strony mamy odruch, żeby podejść do dziecka i ukoić go, a z drugiej kultura uczy nas, by nie reagować i dać mu się wypłakać. Gdy dziecko nie dostanie pomocy, płacz przechodzi w fazę rozpaczy. Ta druga faza często u dorosłych wywołuje zirytowanie.
Płacz, którego nie da się ukoić, to dla rodziców powód do stresu. Często wpadają oni w pułapkę i robią wszystko, bo przecież „dziecko nie może płakać”. Jednak czasem, gdy nic nie pomaga, trzeba sobie powiedzieć „to jest potrzebne mojemu dziecku.” I razem z nim przeczekać płacz tuląc je lub po prostu być obok niego. Nie traktujmy płaczu jako kaprysu, przez które chce ono wymusić, by wziąć go za ręce. To stary mit, który pokutuje jeszcze w naszym myśleniu.
Na podstawie książki „Nie płacz, maleństwo!” Claude Didierjean-Jouveau wyd. Mamania
2011-02-01
Czytaj także:




