Ofiary szkolnego prześladowania
Bóle brzucha i częste wizyty u szkolnej pielęgniarki mogą oznaczać, że dziecko jest ofiarą przemocy ze strony rówieśników.
Według nowych badań Child and Family Services Clinic na Uniwersytecie Kansas w Lawrence, USA, uczniowie szkoły podstawowej, którzy są ofiarami przemocy rówieśniczej, częściej chodzą do gabinetu pielęgniarki niż pozostali uczniowie. Pokazały to badania na grupie ponad 500 uczniów z klas 3 – 5 z sześciu szkół podstawowych.
Psychosomatyczne objawy przemocy ze strony rówieśników
Samopoczucie dziecka, które pojawia się w gabinecie z gorączką lub wymiotami i nie ma żadnych innych objawów, może odzwierciedlać przemoc ze strony rówieśników. Badanie wykazało, że agresywne interakcje między dziećmi mogą poważnie zaszkodzić zdrowiu ofiary, której grozi także społeczne wycofanie.
W badanej grupie około 45 % wizyt w gabinecie pielęgniarki szkolnej była związana z somatycznymi lub fizycznymi dolegliwości, jak np. ból głowy. Kolejne 13 % wizyt z objawami fizycznymi jakiejś choroby, podczas gdy 42 procent to obrażenia fizyczne, bez wskazanego powodu.
W kwestionariuszu proszono także uczniów o opisanie skali spotkanej agresji i prześladowania, od zachowań takich jak kopanie, popychanie i przytrzymywanie w złości, po rozpowiadanie kłamstw.
Ponieważ dzieci często nie mówią dorosłym o agresji, jaka je spotyka, w badaniu zostały poproszone o zakreślenie w kółko nazwisk kolegów, którzy zachowują się agresywnie.
Średnio wśród chłopców było więcej prześladowców, jeśli chodzi o ofiary, wyniki nie różniły się ze względu na płeć.
Jak zapobiegać szkolnej przemocy
Według amerykańskich badaczy ważne jest, aby u dzieci kształtować umiejętności, które pomogą im zachować się w sytuacjach, gdy pojawi się przemoc rówieśnicza.
Drugie rozwiązanie to zmiana atmosfery w klasie przez powieszenie plakatów z odpowiednimi hasłami oraz prowadzanie zabaw, które pomogą uwidocznić agresywne zachowania. Nauczyciele także powinni być przeszkoleni, aby mogli wychwycić oznaki w przemocy i jasno komunikować, że to zachowania nie do przyjęcia. Z amerykańskich doświadczeń wynika, że takie programy przynoszą pomyślne efekty w szkołach podstawowych.
US Centers for Disease Control and Prevention sugeruje również, że szkolne kampanie przeciw prześladowaniu powinny obejmować rodziny uczniów. Niedawne badania wykazały, że zarówno u szkolnych prześladowców jak i ofiar występuje większe prawdopodobieństwo bycia ofiarą przemocy lub jej świadkiem we własnym domu.
2011-04-26




