Pierwsza pomoc - każdy powinien to umieć
O przeżyciu człowieka, który uległ wypadkowi, decydują pierwsze 3 minuty. Według najnowszych badań podjęcie pierwszej pomocy (resuscytacji) przez świadków zdarzenia, może nawet trzykrotnie zwiększyć szanse na przeżycie.
W Europie co roku z powodu NZK, czyli nagłego zatrzymania krążenia, wzywa się pomoc do około pół miliona osób. W Polsce NZK jest przyczyną zgonu około 80 tys. osób. Tylko 5 do 10% ofiar wypadków przeżywa bez natychmiastowej pomocy. Nagłe zatrzymanie krążenia to bardzo groźny stan, którego nie da się przewidzieć.
Niedawno zostały opublikowane nowe wytyczne Europejskiej Rady Resuscytacji – najważniejszym aspektem pierwszej pomocy jest udzielenie jej szybkie przez świadków zdarzenia i prawidłowo wykonany masaż klatki piersiowej wraz z defibrylacją (pobudzenie rytmu serca za pomocą impulsów elektrycznych.)
W tej chwili defibrylatory zwane AED (automatyczne defibrylatory zewnętrzne) dostępne są w miejscach publicznych: na stacjach metra, w centrach handlowych, itp. Ich użytkowanie jest bardzo proste – wystarczy odpowiednio przykleić elektrody (instrukcje są narysowane) i postępować zgodnie z poleceniami urządzenia.
Każdy powinien znać podstawy udzielania pierwszej pomocy, bo w ten sposób można uratować czyjeś życie. Nigdy nie wiadomo komu taka pomoc może być potrzebna, a uratowanie życia daje ogromną satysfakcję. Wytyczne Europejskiej Rady Resuscytacji są dostępne w języku polskim w postaci prostych schematów do wydrukowania na stronie www.prc.krakow.pl
Obecnie jest wiele firm, które zajmują się szkoleniami z zakresu pierwszej pomocy z użyciem defibrylatorów czyli BLS(basic life support)/AED. Kursy takie pozwalają na poznanie schematu, który zapewni zachowanie zimnej krwi i nauczy nas techniki wykonywania prawidłowego masażu serca. Najlepiej skorzystać z kursów certyfikowanych przez Europejską Radę Resuscytacji.
2010-11-25




