Zespół Cotarda i Graham

Zespół Cotarda to rzadko występujące zaburzenie psychiczne charakteryzujące się występowaniem urojeń o niezwykle absurdalnej treści. Chorzy są przekonani, że ich organizm rozpada się, narządy gniją, a oni sami - są martwi i egzystują jako żywe, chodzące trupy. Jedną z takich postaci był Graham.

Osoby dotknięte chorobą o nazwie Zespół Cotarda mogą twierdzić, że nie mają płuc, serca czy mózgu. Ostatnio opublikowano wywiad z osobą chorą na Zespół Cotarda – wypowiadający się pacjent uważa, że nie żyje od ponad dziesięciu lat.

Ciężko jest żyć ze świadomością, że jest się Zombie. Zakłada się, że Zespół Cotarda jest specyficzną formą depresji, która – jak uważają psychiatrzy – jest dzisiaj spotykana bardzo rzadko. Wszystko dzięki nowoczesnym lekom przeciwdepresyjnym, powstrzymującym pojawiania się tak głębokich form depresji. Nie mniej jednak, do dnia dzisiejszego istnieją zdiagnozowani pacjenci, którzy uważają, że są martwi. Ze względu patologicznego przekonania o własnej śmierci chorzy wierząc, że nie muszą jeść – umierają z głodu, a inni wlewają w siebie kwas, albo obcinają palce, które przecież w ich odczuciu - są martwe.

 

Przeczytaj też: Syndrom Zombie - zespół Cotarda

Niedawno, bo w maju 2013 magazyn New Scientist opublikował niewiarygodną historie człowieka, który przez dekadę uważał się za martwego. Przypadek jest o tyle zaskakujący, ponieważ urojenia dotyczące martwego mózgu, okazały się poniekąd prawdą.

Dziesięć lat temu Graham obudził się i stwierdził, że jest martwy. Zanim to się stało, Graham przez długi czas cierpiał na ciężką depresję. Próbował nawet popełnić samobójstwo wrzucając elektroniczne urządzenia do wanny z wodą, w której się kąpał. Tego odkrywczego ranka stanowiącego punkt wyjścia do jego historii, Graham zdał sobie sprawę, że podczas próby samobójczej w wannie usmażył własny mózg. W szpitalu poinformował lekarzy, że leki mu nie pomogą, bo nie ma mózgu - spalił się w wannie.

Logika i rozumowanie lekarzy nie przekonywały Grahama. Nie dawał wiary słowom, że bez mózgu nie mógłby mówić, oddychać, jeść, czy nawet poruszać kończynami i całym własnym ciałem. Jednakże Graham objawiał oznaki uszkodzenia mózgu, na przykład zapewniał, że traci węch. Możliwe jest, że był to tylko jeden z wielu komponentów jego depresyjnych urojeń.

Mężczyzna stracił zainteresowanie wszelkiego rodzaju aktywnością, która wcześniej sprawiała mu przyjemność. Nie chciał widywać innych ludzi, spotkania z nimi wydawały mu się bez sensu. Przed depresją kochał swój samochód, jednak teraz stracił nim całkowite zainteresowanie. Zniknęły nawet jego złe nawyki i uzależnienia. Graham rzucił palenie papierosów. Pacjent z Zespołem Cotarda nie czuł już dłużej smaku papierosów, więc przestało być to dla niego przyjemne. Poza tym, martwi nie palą papierosów.

Lekarze z miejscowego szpitala nie wiedzieli, co zrobić z tak niezwykłym przypadkiem, odesłali więc Grahama do dwóch słynnych, europejskich neurologów. Sprawą zajęli się Adam Zeman z Wielkiej Brytanii i Stephen Laureys z Belgii. Dzięki pozytynowej tomografii emisyjnej lekarze odkryli, że Graham ma rację opowiadając o swoim spalonym mózgu.

Aktywność metaboliczna mózgu pacjenta w częściach czołowych i ciemieniowych była przerażająco niska. Praca mózgu wskazywała, że Graham powinien być w stanie wegetatywnym. W pewnym sensie – medycznym - mózg Grahama był prawie martwy. Jego mózg pracował tak, jakby był pod narkozą lub podczas głębokiego snu. Tak funkcjonujący organ musiał niewątpliwie zmienić u Grahama postrzeganie świata i zrodzić urojenia o śmierci.

Informacje dostarczone przez pozytonową tomografię emisyjną nie wywołały na Grahamie wrażenia, wciąż czuł się pustą i martwą powłoką pozbawioną mózgu.

Nastąpił proces identyfikacji pacjenta ze światem śmierci. Coś od czego człowiek współczesny stara się uciec każdego dnia. Graham tymczasem chodził po cmentarzach, chcąc być bliżej martwych. Pacjent z Zespołem Cotarda cały czas twierdził, że bardziej pasuje do umarłych, niż do świata żywych. Policjanci za każdym razem, kiedy ktoś zgłaszał dziwaczne zachowanie na cmentarzu, zabierali stamtąd Grahama i odstawiali do domu. Martwy nie stanowił zagrożenia dla żywych, więc nie stanowił też dla nikogo zagrożenia. Po pewnym czasie zęby Grahama stały się czarne, gdyż odmówił ich mycia. Dodatkowo - z nieznanego powodu -stracił wszystkie włosy na nogach.

Martw Graham podobno nadal żyje. Obecnie stan Grahama poprawia się. Po skanowaniu mózgu Graham został poddany odpowiedniej kuracji opartej na psychoterapii i lekach. Dzisiaj jest w pełni samodzielnym pacjentem, mieszkającym poza szpitalem i choć nie można powiedzieć, że wszystko wróciło do normy, to pacjent czuje się dużo lepiej.


Zobacz także: Ciąża noszona ponad 40 lat

Graham dodaje, że już nie uważa aby jego mózg był martwy. Graham czuje wdzięczność do lekarzy za to, że wciąż żyje.
 

źródło zdjęcia: newscientist.com

2013-10-16


Get the Flash Player to see this player.

Komary i zdrowie człowieka

Jedne z najbardziej znienawidzonych owadów na całym świecie – a na pewno najbardziej niewygodne dla mieszkańców Polski podczas spędzanych na świeżym powietrzu pięknych dni wiosny i lata. Komary zyskały taką złą sławę z jednego powodu. Samice tych niewielkich owadów odżywiają się wysysając krew ze zwierząt stałocieplnych oraz z ludzi.

więcej

Psychoterapia i redukcja szkód zjednoczone

W pierwszym kwartale 2012 Daily Telegraph wzbudził sensację informacją na temat nowego leku dla osób uzależnionych od alkoholu podawanego w celu redukcji ilości spożywanego alkoholu. Powołał się przy tym na eksperymentalne próby leku. Tabletka dziennie sprawiła, że osoby uzależnione zamiast wypijać ponad 80 g alkoholu piją co najwyżej 30 g dziennie. Preparatem tym okazał się nalmefen o handlowej nazwie Selincro, który już rok później trafił do europejskich aptek.

więcej

Jak godzić zdrowie z przyjemnościami?

Propaganda, która w ostatnich latach słusznie ostrzega przed konsekwencjami zażywania alkoholu sprowadziła ten napój do wspólnego kąta z wódką i spirytusem. Nie zmienia to jednak faktu, że piwo po czystej wodzie i herbacie jest nadal trzecim, najpopularniejszym napojem spożywanym na całym świecie.

więcej

Co zrobić, gdy ukąsi nas kleszcz?

Często nie wiemy, co zrobić w sytuacji, kiedy ukąsi nas kleszcz. W obawie przed boreliozą możemy swoją ignorancją skrzywdzić się jeszcze bardziej i dotkliwiej. Zapraszamy do obejrzenia kolejnego filmu z Medplaneta TV.

więcej
Kontakt O nas Regulamin Miasto Video Zdrowie Styl życia Psyche Medycyna Choroby Bez Tabu